NEWS

NOC RESTAURACJI 2018 - SMAKI POLSKI

Od piątku 6 lipca do niedzieli 08 lipca w 43 restauracjach w 12 regionach kraju odbyła się impreza mająca na celu prezentacje najwyższej jakości polskich smaków.

Od tego roku wydarzenie przybrało charakter kolacji z menu degustacyjnym, w którym szef kuchni ukazuje swoją interpretację smaków Polski. Poza lokalnymi i regionalnymi dostawcami, na bazie których kucharze przygotowali sety menu szczególną rolę w kompozycji Smaków Polski mieli partnerzy dostarczający najwyższej klasy wyroby kulinarne. W tym roku był to producent Sera Bursztyn – Spółdzielcza Mleczarnia Spomlek, wytwórca olejów smakowych Manufaktura Łagowski oraz rodzinna masarnia Dreszlerów. Ci ostatni zaopatrzyli restauracje między innymi w wysokiej jakości wędzone półgęski i szynkę wołową. Od Łagowskiego szefowie otrzymali paczkę z olejami o smaku wędzonych warzyw, porowym czy pomidorów. W sumie 34 szefów przygotowało menu z uwzględnieniem produktów od partnerów. Szefowie w kompozycji dań najchętniej sięgali po Ser Bursztyn.

W tym roku do każdego z szefów dostarczona została paczka z wysokiej jakości polskimi wyrobami spożywczymi. Ten pomysł szefowie przyjęli z otwartością. Jak podkreśla szef i właściciel restauracji Autentyk w Poznaniu – Ernest Jagodziński, gotowanie ze wskazanych produktów to impuls do rozwoju dla szefa i odświeżenia menu. Moi goście nowe produkty przyjęli z radością. Ucieszyła mnie obecność Bursztyna, wśród nadesłanych produktów. To mój ulubiony ser, który lubię zestawiać np. z rybą. W nocnym menu pojawił się wraz z dorszem, wieprzowiną i szczypiorkiem dodaje Jagodziński. Przykładem nieograniczonej wyobraźni szefów w użyciu Bursztyna była pozycja Karola Okrasy z restauracji Platter by Okrasa w Warszawie: Pierogi z kaczką w emulsji z soku z kiszonej kapusty, z podwędzonym serem Bursztyn.

Specjalnie na wydarzenie powstały niesamowite dania. Dobrym przykładem jest Złota zupa serowa Speymanna na bazie sera Bursztyn i oliwy z wędzonych warzyw, która była propozycją szefa Przemysława Langowskiego w Gdańskiej restauracji Magiel. Danie to było hołdem dla kuchni starogdańskiej i jednego z wybitnych gdańskich burmistrzów. Tego typu kreacje były w Gdańsku szczególnie na miejscu, gdyż Noc stanowiła jeden z elementów uświetniających obchody V Światowego Zjazdu Gdańszczan.

W Gdańsku w Imprezie udział wzięło 12 restauracji certyfikowanych w ramach projektu Smaki Gdańska. Część z nich poszła tropem kompozycji dań powiązanych z biografiami Gdańszczan, którzy zapisali się w historii miasta. W Maglu podano między innymi carpaccio Bonifacio z półgęska i oliwy porowej a w Winnym Gronie Hugenockie knedliki Daniela Chodowieckiego, ze schabem z kością i polędwiczką wieprzową sous-vide oraz młodą kapusta z półgęskiem z Masarni Dreszler. Jak podkreśla szef kuchni restauracji Żabusia w Gdańsku Mariusz Wolski w tym roku w restauracjach pojawili się tylko zdeklarowani smakosze i to jeszcze ci, którzy nie kibicowali podczas ćwierćfinałów mundialu. W sumie podczas imprezy w naszym lokalu wyserwowałem około 80 specjalnych menu. Największym hitem okazała się być troć z sosem rokitnikowym na bazie oliwy rokitnikowej własnego wyrobu. Duże zainteresowanie budziła oferta nocnego menu także w sobotę i niedzielę podkreśla Wolski. W Mercato w Hotelu Hilton szef Paweł Stawicki zauroczył gości menu, na które składały się między innymi zupa rakowa z palią potokową, dorsz smażony serwowany z młodą kapustą czy puree z topinambura z jajkiem, Bursztynem i truflą z maślanki. W Zafishowani Daniel Chrzanowski ukłonił się głęboko miłośnikom ryb i kuchni starogdańskiej zarazem. Jego propozycje oparte były na wędzonym węgorzu, zapiekanym śledziu czy smażonym szczupaku. Na deser można było skosztować nad Motławą między innymi lodów marcepanowych. Dwanaście gdańskich restauracji, które wzięło udział w Nocy na co dzień także serwuje tradycyjne dla Gdańska dania oznaczone logo Smaki Gdańska. Jest to propozycja dla smakoszy z Polski i nie tylko, żeby wybrać właśnie stolicę Pomorza jako cel podróży kulinarnych.

Z całej Polski mamy bardzo miłe głosy podziękowań i wsparcia, format imprezy przyjął się doskonale mówi Hubert Gonera pomysłodawca i organizator imprezy. Osiągnęliśmy zakładany cel, w dużych miastach między innymi w Gdańsku, Poznaniu, Krakowie, Lublinie, Szczecinie było głośno o lokalnych smakach. W mniejszych miejscowościach nasze restauracje miały bardzo życzliwie przyjęcie i co podwójnie cieszy ogromny sukces frekwencyjny. Doskonale sprawdzili się szefowie kuchni w restauracjach w zamkach i pałacach między innymi w Gniewie, Mierzęcinie, Poraju. Świetnie pokazały się między innymi Mikołajki, Przemyśl, Kołobrzeg, Gorzów Wielkopolski, Wolin. Wspólnie pokazaliśmy siłę polskich jakościowych składników, szefów kuchni i gastronomii. Impreza będzie rozwijała się nadal żeby stać się wizytówką najwyższej jakości polskiej oferty kulinarnej. Bardzo dziękuję wszystkim szefom za kreatywność i otwartość. Już myślimy o kolejnej – jeszcze ciekawszej edycji Noc Restauracji – Smaki Polski w 2019 roku! Liczymy na jeszcze większe zaangażowanie Krakowa, który będzie Europejską Stolicą Kultury Gastronomicznej. Mamy nadzieje, że tym razem będziemy obecni we wszystkich 16 województwach, pozostają na najwyższym poziomie kulinarnych propozycji kwituje Gonera.


MAGAZYN

Nr 176/2018

NA OKŁADCE: Obsługa na medal, spowiedź polskich kelnerów.
W ŚRODKU: Wywiad: René Redzepi o Nomie 2.0.




PARTNERZY

Advertisement